Czy zastanawialiście się, drodzy Czytelnicy, dlaczego banki
działające w Polsce nie oferują kredytów zabezpieczonych hipoteką na
nieruchomości mieszkalnej z ustalonym oprocentowaniem w okresie
dłuższym niż 5 lat? Dla porównania: we Francji dostępne są kredyty
mieszkaniowe o stopie stałej ustalonej dla okresu oprocentowania
przekraczającego 20 lat, z możliwością każdorazowej przedterminowej
spłaty bez ponoszenia kosztów przez kredytobiorcę. W chwili składania
niniejszego wydania „Bezpiecznego Banku” koszt takiego kredytu we
Francji wynosi ponad 3% (w Polsce jest to około 6%, przy okresie
ustalenia odsetek na 5 lat). Podobnie w wielu innych krajach UE, np.
Niemczach oraz Danii, banki powszechnie oferują dostępny kredyt
mieszkaniowy o oprocentowaniu ustalonym na ponad 20 lat.
Oferowanie kredytów o okresowo ustalonej stopie procentowej w
Polsce wymusiła na bankach Rekomendacja „S” KNF, w wersji przyjętej w
końcu 2019 roku. Wprowadzenie obowiązku oferowania przez banki tego
typu kredytów zrodziło wtedy silny opór przede wszystkim w środowisku
banków. Argumentowano, że banki nie posiadają odpowiedniego know-how,
aby móc skutecznie zaoferować kredyty o stałym oprocentowaniu same nie
ponosząc nadmiernego ryzyka stopy procentowej. Dlatego przyjęty w roku
2019 okres minimalny wymaganego ustalenia oprocentowania wynoszący 5
lat był kompromisem. Banki miały w ciągu kolejnych lat stopniowo
rozwijać zarówno kredyt stałoodsetkowy, jak też instrumentarium
zarządzania ryzykiem stopy procentowej w księdze bankowej, żeby móc
stopniowo wydłużać ustalenie oprocentowania. Minęło prawie 7 lat od
tamtego czasu i wciąż maksymalny okres ustalenia oprocentowania
kredytów mieszkaniowych w Polsce wynosi 5 lat, z pojedynczymi
wyjątkami (lecz nie dłużej niż 10 lat trwania stałego
oprocentowania).
I tutaj dochodzimy do znaczenia listów zastawnych (w Unii
Europejskiej wobec tej kategorii instrumentów używa się szerszego
pojęcia – covered bonds): brak ich wykorzystywania
przez banki w Polsce utrudnia właściwe refinansowanie portfela
kredytów prawdziwie stałoodsetkowych. Na listy zastawne należy bowiem
spojrzeć przez pryzmat celu ich zastosowania, a nie emisji samej w
sobie.
Oddajemy do rąk Czytelników numer tematyczny poświęcony głównie
listom za- stawnym jako instrumentowi finansowemu o doniosłych celach
ekonomicznych i społecznych, którego konstrukcja jest tym celom
podporządkowana.
W Polsce istnieje luka literaturowa oraz luka wiedzy wśród
praktyków na temat tego klasycznego już na rynkach rozwiniętych
instrumentu finansowego. Bez rozwoju listów zastawnych w Polsce – jak
pokazuje praktyka ostatnich 36 lat – prawdopodobnie nie będzie możliwe
osiągnięcie dojrzałości produktowej w zakresie kredytu
mieszkaniowego.
Warto przybliżyć skalę wykorzystania tego instrumentu jako
narzędzia pozyskiwania finansowania przez banki w Unii Europejskiej
(UE) i Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG) oraz największą zaletę
listu zastawnego z punktu widzenia emitentów: niski koszt z punktu
widzenia emitenta oraz odporność wyceny listów zastawnych na rynkowe
zawirowania.
W bankach UE/EOG depozyty odgrywają kluczową rolę w strukturze
finansowania. Jest to w dużej mierze odzwierciedleniem historycznie
ukształtowanego i podstawowego modelu działalności banków. Niemniej
jednak finansowanie rynkowe stanowi również ważny filar refinansowania
banków, odpowiadając za około 20% ich łącznych zobowiązań. W jego
ramach finansowanie zabezpieczone – które jest w dużej mierze
napędzane przez listy zastawne – stanowi ponad 30% (por. rysunek
1).
Rysunek 2. Różnice spreadów ASW względem listów zastawnych (w pb) dla różnych instrumentów finansowania banków denominowanych w EUR, według poziomu uprzywilejowania (seniority), w ujęciu czasowym (czerwone okręgi wskazują wybrane wydarzenia kryzysowe w następującej kolejności: wojna rosyjska, kryzys wywołany SVB, cła USA – „dzień wyzwolenia”)
Strukturę pasywów banków cechuje duże zróżnicowanie pomiędzy
krajami. Podczas gdy finansowanie rynkowe odgrywa znacznie większą
rolę w krajach Europy Północnej, jego znaczenie jest dużo mniejsze w
państwach Europy Wschodniej. W krajach, w których finansowanie rynkowe
ma większe znaczenie, udział finansowania zabezpieczonego w całkowitym
finansowaniu rynkowym jest wyższy niż finansowania niezabezpieczonego.
W Danii udział finansowania zabezpieczonego jest najwyższy i sięga
niemal 50% zobowiązań banków.
Rysunek 1. Struktura zobowiązań banków w UE/EOG (stan na koniec 2025 r.; po lewej), wolumeny zapadających, emitowanych i zatrzymywanych listów zastawnych banków UE/EOG (w mld EUR) w 2025 r. (dane rzeczywiste – A) oraz w kolejnych latach (prognozy – F; po prawej)
W projekcjach zawartych w planach finansowania składanych przez banki
do Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EBA) listy zastawne utrzymają
swoją rolę jako ważne narzędzie finansowania. Plany finansowania na 2026
r. dokumentują, że banki UE/EOG planują zwiększanie wolumenów emisji
listów zastawnych. W porównaniu z rokiem 2025 – kiedy wolumen emisji był
relatywnie niski (prawdopodobnie m.in. ze względu na stosunkowo
atrakcyjne wyceny obligacji senior preferred) banki
planują znacząco zwiększyć emisje listów zastawnych zarówno w 2026, jak
i 2027 r. Analizy danych rynkowych potwierdzają ten trend. Co więcej,
rozwojowi podlega również technologia obrotu listami zastawnymi. Rafał
Włoczka w swoim opracowaniu „Rola tokenizacji w rozwoju rynku
detalicznego listów zastawnych” charakteryzuje mechanizm i prawne
aspekty tokenizacji listów zastawnych, co może sprzyjać atrakcyjności
tego instrumentu, szczególnie w kontekście rozwoju rynku detalicznego po
stronie popytu.
Dane z planów finansowania wskazują, że listy zastawne są nie tylko
ważnym instrumentem aktywności na rynku pierwotnym. Banki również
utrzymują je w swoich aktywach, aby dysponować uznanymi instrumentami
finansowymi, które mogą być wykorzystane jako zabezpieczenie (np. w
operacjach finansowania z bankiem centralnym). To kolejna istotna
funkcja listów zastawnych, szczególnie w okresach kryzysów.
Analizując historyczną aktywność emisyjną banków UE/EOG, można
zauważyć pewien wzorzec: banki emitują więcej listów zastawnych w
okresach napięć lub kryzysów. Innymi słowy, w warunkach kryzysowych
aktywność na rynku pierwotnym jest w większym stopniu napędzana przez
listy zastawne niż przez dług senior unsecured czy dług
podporządkowany. Świadczy to, że rynek pierwotny listów zastawnych nadal
zapewnia dostęp do relatywnie korzystniejszych poziomów wyceny niż inne
segmenty finansowania bankowego.
Było to szczególnie widoczne w momencie wybuchu pandemii COVID-19 w
2020 r., a także po rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w
2022 r. Zjawisko to było mniej wyraźne – choć nadal zauważalne – podczas
kryzysu wywołanego upadkiem SVB w USA w 2023 r. oraz po ogłoszeniu
nowych taryf celnych przez USA („dzień wyzwolenia”) w 2025 r.. Warto
dodać, że w marcu 2020 r. łączny wolumen wszystkich emisji obligacji
bankowych był znacząco poniżej średniej, co mogło sprzyjać większej roli
listów zastawnych, podczas gdy w innych okresach napięć wolumeny emisji
były co prawda obniżone, lecz nie odnotowano ich istotnego za-
łamania.
Z kolei w pierwszych tygodniach ataku na Iran w marcu 2026 r.
zwiększona emisja listów zastawnych nie była aż tak wyraźna. Zbiegło się
to z mniej znaczącym wzrostem spreadów asset swap (ASW)
dla instrumentów finansowania banków, co oznacza, że koszty finansowania
banków nie wykazywały gwałtownych skoków, jak w poprzednich okresach
kryzysowych.
Różnice w wycenie listów zastawnych i obligacji niezabezpieczonych i
podporządkowanych – mierzone różnicami w spreadach ASW – oznaczają, że
zmiany spreadów listów zastawnych są znacznie bardziej ograniczone w
okresach napięć: różnice spreadów dla długu niezabezpieczonego i
podporządkowanego w czasie kryzysów często istotnie się rozszerzają.
Uzasadnia to ważność posiadania dostępu do tych relatywnie bezpiecznych
instrumentów finansowania: dzięki listom zastawnym banki mogą nadal
pozyskiwać atrakcyjne kosztowo finansowanie, nawet w warunkach
stresowych. Oznacza to również, że banki są w mniejszym stopniu zależne
od „okienek rynkowych” umożliwiających emisję pozostałych obligacji.
Dodatkowo jest to ważną przesłanką posiadania dostępnych i efektywnych
instrumentów finansowania rynkowego, a nie poleganie wyłącznie np. na
depozytach klientów. Ogólnie rzecz biorąc, stosunkowo niski poziom
ryzyka przypisywany przez inwestorów listom zastawnym znajduje
odzwierciedlenie w ich spreadach ASW. Spready ASW dla listów zastawnych
są konsekwentnie niższe niż w przypadku innych instrumentów finansowania
rynkowego, takich jak obligacje senior unsecured
(rysunek 2).
Rysunek 2. Różnice spreadów ASW względem listów zastawnych (w pb) dla różnych instrumentów finansowania banków denominowanych w EUR, według poziomu uprzywilejowania (seniority), w ujęciu czasowym (czerwone okręgi wskazują wybrane wydarzenia kryzysowe w następującej kolejności: wojna rosyjska, kryzys wywołany SVB, cła USA – „dzień wyzwolenia”)
Sen pre differ → różnica względem obligacji
nadrzędnych (senior); NPS differ → różnica względem
Senior non-preferred; T2 differ →
różnica względem T2; AT1 differ (rhs) → różnica
względem AT1 (punkty ba- zowe, prawa oś).
Źródło: Markit IHS iBoxx.
W analizowanym kontekście należy zwrócić uwagę na charakterystyczne
wydarzenia będące wynikiem kryzysu politycznego we Francji, skutkujące
przeceną jej długu skarbowego w 2025 roku. Wzrost rentowności papierów
skarbowych Francji przełożył się jednak na spadki cen obligacji
bankowych, w tym listów zastawnych. Zagadnieniom badania reakcji
rentowności listów zastawnych w sytuacji napięć na rynku długu
rządowego Francji oraz Niemiec poświęcone jest opracowanie autorstwa
Marcina Liberadzkiego i Arkadiusza Orzechowskiego pt. „Zmiany
strukturalne i integracja rynków: analiza skutków kryzysu
legislacyjnego we Francji w 2024 r. oraz obniżenia ratingu kredytowego
Francji w 2025 r.”
Postrzeganie bezpieczeństwa listów zastawnych banków UE/EOG, przez
inwestorów m.in. odzwierciedla porównanie ich rentowności z
rentownościami obligacji skarbowych (kraju macierzystego banku
emitenta). W zależności od kraju istnieje zaskakująco wiele okresów, w
których rentowności listów zastawnych są na podobnym poziomie, a nawet
poniżej rentowności obligacji
skarbowych1.
Rentowności listów zastawnych banków niemieckich przez wiele lat
kształtowały się powyżej rentowności Bundów, jednak od 2025 r.
znajdują się na relatywnie porównywalnych poziomach. Natomiast we
Włoszech rentowności listów zastawnych pozostają poniżej rentowności
obligacji skarbowych od 2021 r., podczas gdy we Francji sytuacja taka
występuje od 2024 r. Podobnie w Hiszpanii, choć w latach 2021–2024
rentowności listów zastawnych były zbliżone do rentowności obligacji
skarbowych (por. rysunek 3). Postrzeganie bezpieczeństwa listów
zastawnych wynika m.in. z ich konstrukcji. Chodzi tu przede wszystkim
o tzw. dual recourse czyli podwójne zabezpieczenie;
wierzytelności posiadaczy listów zastawnych zabezpieczone są zarówno
na bilansie banku hipotecznego, jak i na portfelu samych kredytów.
Jednak istnieją bardziej wysublimowane metody zwiększenia
bezpieczeństwa listu zastawnego, jak np. instytucja powiernika
przewidziana w polskim systemie finansowym. Rolę powiernika analizuje
Dorota Podedworna-Tarnowska w artykule „Rola powiernika we wzmacnianiu
bezpieczeństwa inwestycyjnego listów zastawnych”.
Różnice w wycenie listów zastawnych występujące pomiędzy krajami UE
(rysunek 3) można tłumaczyć nie tylko poziomami wyceny ich długu
państwowego, ale także specyfiką uregulowań prawnych, strukturą ich
zabezpieczenia, sposobami ochrony inwestora itp. Miernikiem tej
swoistej jakości i siły otoczenia prawnoinstytucjonalnego dla listów
zastawnych w poszczególnych krajach jest indeks ram instytucjonalnych
obligacji hipotecznych. Temu zagadnieniu poświęcone jest opracowanie
Piotra Wiśniewskiego pt. „Indeks ram instytucjonalnych listów
zastawnych: system punktacji i pilotażowe zastosowanie dla Niemiec i
Polski”.
W tradycji „Bezpiecznego Banku” jest zamieszczanie rozważań
wnoszących wkład w problematykę aktualnej debaty praktyków i
teoretyków. W dziale Problemy i poglądy pakiet rozważań o listach
zastawnych poszerza opracowanie Arkadiusza Lelka pt. „Prośrodowiskowe
kryptoaktywa w kontekście zrównoważonego rozwoju w gospodarce
cyfrowej”. W dziale Miscellanea publikujemy opracowanie Patryka
Grochowskiego i Krzysztofa Koźmińskiego o instrukcyjnym tytule
„Dlaczego WIBOR nie może być kwestionowany przez sądy powszechne?
Glosa aprobująca do Wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
w sprawie C-471/24”.
Zachęcając do zapoznania się z przygotowanymi opracowaniami, życzę
interesującej lektury.